Posty

Budapeszt- miłość od pierwszego wejrzenia. :)

Obraz
   O Budapeszcie myślało się wiele razy: że trzeba tam pojechać, bo każdy (kto był) poleca, że w miarę blisko, że są bezpośrednie loty, że to piękne miasto ponoć, że to miasto w przyjaznym, póki co, Polakom kraju, itp., itd...  Aż pewnego razu, dość spontanicznie, decyzja zapadła: jedziemy. Z pozytywnym nastawieniem, z naładowaną głową stosunkami polsko- węgierskimi po lekturze książek Elżbiety Cherezińskiej o Piastach ( nie po zamierzchłych lekcjach historii, niestety), wylądowałam na lotnisku Ferenca Liszta (przyjaciela i konkurenta Chopina) w Budapeszcie. Lotnisko jak lotnisko, podobne do każdego innego, trzeba odebrać bagaż i ruszać do miasta.:) Kupiliśmy jedynie tygodniowe bilety uprawniające do przejazdów komunikacją miejską (ceny, rodzaje biletów i uprawnienia z nimi związane możecie sprawdzić na stronie: www.bkk.hu ) i w drogę. Do centrum Budapesztu ( Ferenciek tere) można obecnie dojechać linią autobusową 100E. Wcześniej doskonałym rozwiązaniem była linia metra ...

Szekle liczę wściekle- Izrael.

Obraz
Szekle liczę wściekle- Izrael.  Chyba każdy człowiek, chociaż raz, miał w swojej głowie myśl, żeby pojechać do Izraela, do Jerozolimy, do Nazaretu... Gorzej pewnie wypadamy z realizacją marzenia: bo daleko, bo niebezpiecznie, bo może kiedyś... Do mnie los się uśmiechnął - byłam, widziałam, dzielę się wrażeniami. :) Czy niebezpiecznie?  Obrazy niebezpiecznego Izraela, które przedstawia się nam w telewizji i prasie są mocno przesadzone. To prawda, że sytuacja polityczna w tym regionie świata jest napięta, ale będąc turystą- trudno to odczuć. Należy po prostu mieć świadomość, że Izraelczycy muszą dbać o bezpieczeństwo, bezpieczeństwo swoje i turystów ( a jest ich tam dużo). Nie dziwią nas wtedy kontrole na lotniskach, przed wejściem na dworce, centra handlowe czy do muzeów. Patroli policyjnych na ulicach miast nie spotkamy więcej niż w innych miastach europejskich (mamy teorię, że chodzą jako cywile :) ). Nie doświadczyłam żadnych "zaczepek" od podejrzanych "karków...

Austriackie marzenie - Maurach am Achensee.

Obraz
    Austriackie marzenie - Maurach am Achensee.   Co przeciętny turysta lubi w górach? Bazując na własnych doświadczeniach- piękno przyrody, majestat i potęgę gór, ciszę i samotność... Na tę ostatnią trudno liczyć na polskich szlakach. Dlatego zachęcona opowiadaniem znajomych, nadarzającą się okazją i unikalną gratyfikacją w postaci premii rocznej (aczkolwiek niewielkiej :/ ) postanowiłam wychylić głowę poza nasz polski pejzaż, wybrałam trekking w austriackim Tyrolu a bazą wypadową była niewielka miejscowość- Maurach am Achensee. Dlaczego tam?  A no jak wyżej - miejsce wcześniej polecone przez zaufanego przyjaciela. I jak? Bosko!!! :) Maurach to niewielka miejscowość położona na brzegiem górskiego jeziora Achensee. Świetna baza wypadowa do wycieczek w góry. W razie dopadających człowieka zakwasów (zawsze niespodziewanie i nie wtedy, kiedy trzeba :) ) lub nagłego lenistwa, świetną opcją jest wypoczynek nad jeziorem. Piękna plaża, czyste jezioro, górskie widoki...

„W PROGU, czyli tajemnica zaniechanych spodni. Ekscytująca prezentacja przepięknych dowodów rzeczowych.”

Obraz
„W PROGU, czyli tajemnica zaniechanych spodni. Ekscytująca prezentacja przepięknych dowodów rzeczowych.”   Monodram w wykonaniu Mariana Opani, Teatr Ateneum.   Monodram (spektakl w wykonaniu jednego aktora) to wymagająca forma teatru, zarówno - i może nawet przede wszystkim- dla aktora, ale też i dla widza. Trzeba mieć naprawdę spore umiejętności i niezły warsztat aktorski, żeby przez kilkadziesiąt minut skupić na sobie uwagę publiczności i jej nie zanudzić. Natomiast widownia musi wykazać się choć odrobiną wrażliwości i skupienia, bo monodram nie należy raczej w odbiorze do wydarzeń typu premiera filmu „Spectre”. :) Na każdy monodram podążam więc z bijącym sercem i ogromną ciekawością, zakrapianą strachem przed rozczarowaniem. :)   Tym razem znowu się udało. „Znowu”, bo „W PROGU” to trzeci monodram w moim dorobku „oglądacza” (na szczęście każdy poprzedni także wyśmienity), który ze spokojnym sumieniem mogę polecić każdemu. Jeśli zatem ktoś ma ochotę spędzić...

Miasto na weekend - Toruń.

Obraz
Miasto na weekend - Toruń.   Ileż to razy nachodzi człowieka myśl, żeby oderwać się od obowiązków i wyjechać gdzieś na weekend, niekoniecznie na wieś...:) Taki wypad to, oprócz czystego relaksu, świetna okazja do zobaczenia jak wygląda życie i Polska, poza obrębem naszego miejsca zamieszkania - a to już walor edukacyjny. Na naukę nigdy za późno i nauki nigdy dosyć, zatem: "Komu w drogę, temu czas...".:) Dlaczego Toruń?  Nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie, ale: dlaczego nie? :) Są w Polsce miejsca warte zobaczenia a Toruń na pewno do nich należy. Mam nadzieję, że starczy mi sił, żeby napisać na tym blogu o wielu innych miastach i wsiach, ale tym razem- Toruń. Warto jednak chyba dodać, że Toruń to perełka dla miłośników gotyku ( miasto reklamuje się hasłem: "Gotyk na dotyk"), zatem dużo w nim czerwieni, cegły, strzelistych łuków, dużo w nim historii. Jak dojechać? Toruń to spore miasto, zatem jest dobrze skomunikowane z pozostałą częścią Polski. Dojeżdża...

Bieszczady- kraina mgieł, nostalgii i wędrowców.

Obraz
Bieszczady- kraina mgieł, nostalgii i wędrowców.    Dziś pierwszy dzień jesieni. To pora roku nieodłącznie kojarzona z deszczem i mgłami, ale też z istnym tsunami kolorów i grą światła, krótszym dniem. Nostalgia zatem na całego.:) A jak nostalgia i kolory to od razu przychodzą na myśl Bieszczady... Zatem pierwszy wpis o tej części Polski... Dla kogo Bieszczady?   Dla tych, którzy cenią piękno natury (okazja do robienia pięknych zdjęć). Dla tych, którzy chętnie odpoczną od gwaru miasta, którym nie potrzebna jest sanatoryjna promenada z konkursem na miss lata. Dla tych, którzy lubią pobyć ze sobą i ze swoimi myślami. W końcu dla pasjonatów historii i architektury (drewniane cerkwie), bo Bieszczady były krainą Bojków i Łemków a podczas spacerów można natrafić na ślady nieistniejących już wiosek i zagród. Jak dojechać? Najlepiej do Sanoka i dalej do celu autobusem. Którą część Bieszczad wybrać?  Jest kilka opcji.  Jeśli ktoś lubi poleżeć nad wodą i mieć...