Miasto na weekend - Toruń.

Miasto na weekend - Toruń.

  Ileż to razy nachodzi człowieka myśl, żeby oderwać się od obowiązków i wyjechać gdzieś na weekend, niekoniecznie na wieś...:) Taki wypad to, oprócz czystego relaksu, świetna okazja do zobaczenia jak wygląda życie i Polska, poza obrębem naszego miejsca zamieszkania - a to już walor edukacyjny. Na naukę nigdy za późno i nauki nigdy dosyć, zatem: "Komu w drogę, temu czas...".:)

Dlaczego Toruń?

 Nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie, ale: dlaczego nie? :) Są w Polsce miejsca warte zobaczenia a Toruń na pewno do nich należy. Mam nadzieję, że starczy mi sił, żeby napisać na tym blogu o wielu innych miastach i wsiach, ale tym razem- Toruń. Warto jednak chyba dodać, że Toruń to perełka dla miłośników gotyku ( miasto reklamuje się hasłem: "Gotyk na dotyk"), zatem dużo w nim czerwieni, cegły, strzelistych łuków, dużo w nim historii.

Jak dojechać?

Toruń to spore miasto, zatem jest dobrze skomunikowane z pozostałą częścią Polski. Dojeżdżają tu autobusy (w tym tani Polski Bus) i pociągi. Oczywiście, jak zawsze, najwygodniej jest dojechać własnym środkiem lokomocji, ale nie zawsze jest to możliwe.

Gdzie spać?

 To pytanie trochę retoryczne. Z reguły, w miastach mamy tak szeroki wybór w kwestii noclegów, że każdy coś dla siebie znajdzie. Na gości czekają hotele, pensjonaty, hostele...
Osobiście sprawdziłam Hotel pod Orłem i wg mojej klasyfikacji przyznaję temu miejscu sześć gwiazdek (na sześć możliwych). :) Za klimat (bez hotelowego szlifu), za luźną i pomocną obsługę, za idealną lokalizację (kilka kroków do Rynku) i za wystrój (dużo reprodukcji dobrych obrazów). Ceny nie odbiegają od średniej  krajowej za pokój hotelowy, ale można trafić na naprawdę fajne promocje.

Co zobaczyć?

Nie proponuję określonych tras, choć znajdziecie je w przewodnikach, po tym mieście warto się po prostu leniwie "poszwędać". Warto pozaglądać w bramy i podwórka Starego Miasta, bo one kryją np. ciekawe knajpki. Warto zajrzeć na wąskie ulice wokół Rynku, bo można trafić np. na Galerię Podmurną (ulica Podmurna), Muzeum Podróżników (ulica Franciszkańska) czy ruiny zamku krzyżackiego (ulica Przedzamze). Poniżej zatem tylko kilka miejsc i budowli, które wg mnie trzeba w Toruniu zobaczyć.

1. Rynek Staromiejski z pomnikiem Mikołaja Kopernika i Ratuszem. 

 Wiadomo, że rynek to z reguły serce miasta a z czym kojarzy się Toruń przeciętnemu odbiorcy? No oczywiście z Kopernikiem i piernikami (o tym smakołyku trochę dalej). Pomnik Mikołaja wita zatem gości nawiązując do pięknej historii miasta a dla miejscowych to miejsce spotkań i nieodłączny element życia miasta (np. w czasie juwenaliów studenci przebierają Kopernika :) ). Pomnik stanął tu dopiero w roku 1853 (dużo wcześniej planowano jego instalację), bo nie sprzyjały temu okoliczności (np. dzieło rzeźbiarza Thorvaldsena, przeznaczone początkowo dla Torunia, na skutek zawirowań dziejowych powędrowało do Warszawy).
 Sam toruński Ratusz natomiast, stanowił kiedyś, oczywiście, centrum władzy i handlu. Dziś to muzeum a z jego wieży rozpościera się wspaniały widok na miasto. Według legendy ta właśnie wieża symbolizuje rok, jej 4 wieżyczki narożne to cztery pory roku. 52 sale Ratusza odpowiadają 52 tygodniom roku a 365 okien - 365 dniom roku.
 Na Rynku odbywają się też liczne imprezy kulturalne (warto zajrzeć na stronę internetową miasta przed planowaną wizytą).

2. Planetarium (ul. Franciszkańska).

Mekka dla wszelkiego rodzaju turystów i wycieczek szkolnych. Warto jednak tu zajrzeć, bo oferta bardzo ciekawa (na marginesie dodam, że chłodna, klimatyzowana sala z wygodnymi fotelami i interesującym seansem filmowym, była dla mnie wybawieniem od trzydziestostopniowego upału). Warto zwrócić też uwagę na sam budynek- jeden ze zbiorników gazu dawnej Gazowni Miejskiej.:) Bilety na seanse można zarezerwować wcześniej, unikamy w ten sposób kolejek i niepewności jego zakupu przy większej ilości turystów.

3. Ruiny Zamku Krzyżackiego (ul. Podzamcze).

Jako Polacy nie przepadamy za Wielkim Zakonem Krzyżackim a datę i wynik Bitwy pod Grunwaldem zna chyba każdy z nas.:) Nie wybaczyliśmy też im losu Juranda ze Spychowa i pięknej Danusi... Torunianie dali upust swojej niechęci do Krzyżaków niszcząc zamek (przy okazji buntu wobec twardej i bezwzględnej ręki Zakonu), którego już nigdy nie odbudowano. Z perspektywy człowieka XXI wieku trochę szkoda, bo jaki był Zakon pokazała historia (prawdziwa, nie literacka), ale same zamki Braci i rozwiązania budowlane były na wysokim poziomie, z pewnością cieszyłyby oko współczesnych.
W drodze do ruin zamku, ulicą Podzamcze, wypatrzyć można ceramicznego smoka. Leży w miejscu, gdzie według kronik miejskich dwukrotnie widziano prawdziwego smoka.

4. Bulwar Filadelfijski i mury obronne miasta z licznymi bramami i basztami.

Bulwar Filadelfijski, czyli po prostu deptak nad Wisłą.:) Piękny "kawałek podłogi", gdzie można usiąść w knajpce, ugasić pragnienie, popatrzeć z rozmarzeniem na Wisłę, pospacerować. W sezonie kursują tu stateczki, które zabierają w rejs po rzece, dając możliwość zobaczenia panoramy miasta z innej perspektywy. Można także natrafić na festyn lub piknik.
Na oddzielną uwagę zasługują mury miejskie z bramami i basztami. Przepiękny kawałek architektury, który robi wrażenie.

5. Muzem Piernika ( ul. Strumykowa).

 Oprócz Kopernika, Toruń ma jeszcze swoje pierniki. Te słodkości lubi prawie każdy (nawet nasz Frycek Chopin uległ ich smakowi) a dodatkowo warto poznać ich historię. Przy Muzeum Piernika działa świetnie zaopatrzony sklep. Jeśli ktoś planuje robić piernikowe zakupy to tylko tam, bo pierniki są po prostu świeże. Nie można tego powiedzieć o piernikach sprzedawanych w licznych sklepach wokół Rynku Starego Miasta, nie dość, że drogie, to są jeszcze często wysuszone od leżenia na sklepowych półkach.

6. Browar Olbracht (ul. Szczytna).

To, oczywiście, ciekawy i smaczny kąsek dla piwoszy, ale nie tylko. Oprócz np. warzonego na miejscu piwa piernikowego (i innych również), skosztować można rarytasów kuchni bawarskiej. Ciekawi mogą być oprowadzeni i wtajemniczeni w arkana sztuki piwowarskiej, wystarczy zapytać o taką możliwość miłą obsługę.



Ciakawostki:
* w plebiscycie "National Geographic 2012", w gronie 30 najpiękniejszych miejsc na świecie, znalazł się Rynek i Ratusz toruński;
* Toruń był tzw. miastem hanzeatyckim, czyli miastem-członkiem Hanzy ( średniowieczny związek handlowy), co dawało mu liczne przywileje i korzyści. Na wbudowanych w toruński deptak medalionach, można zobaczyć symbole i nazwy innych miast zrzeszonych w Hanzie;
* istnieją teorie, według których, pierwsi założyciele Warszawy pochodzili właśnie z Torunia. Mają świadczyć o tym np. charakterystyczny dla Toruniań a powtórzony w Warszawie sposób budowania murów obronnych.

 
Pomnik Kopernika

Toruński Smoczek.

Panorama Starego Miasta od strony Wisły.

Staromiejska uliczka...


Komentarze